Categories
Pieniądze & Życie

Pieniądze to siła!

Wydarzenia z ostatniego czwartku (wyrok Trybunału Konstytucyjnego (TK) w Polsce dt aborcji) sprawiły, że coś we mnie pękło. Uważam bowiem, że to rolą państwa powinno być rownież wyrównywanie szans.

Pytam więc: jakie to wyrównywanie szans, gdy zamożna kobieta będzie miała wybór – albo wyjedzie zagranice albo będzie mogła zatrudnić pomoc w opiece nad niepełnosprawnym dzieckiem. Gdy natomiast zdecyduje się na urodzenie dziecka, które nie przeżyje, to znajdzie psychologa, który pomoże jej i jej partnerowi przejść przez tą ogromną stratę i żałobę.
Jakie to wyrównywanie szans dla tej kobiety, która nie może pozwolić sobie na planowanie czegokolwiek, bo albo modli się, żeby znowu nie zajść w ciążę, bo nie ma za co kupić tabletek antykoncepcyjnych, albo pozostała sama z niepełnosprawnym synem, bo jej partner wytrzymał tyko 2 dni?

Wyrok TK to nic innego jak zwiększanie podziału społeczeństwa na bogate i biedne. Obojętnie jak bardzo wierzysz w ideę samostanowienia i odnoszenia sukcesów (sukces wg. Twojej definicji a nie mojej) to krótkowzrocznym jest myślenie, że każdy może osiągnać cokolwiek sobie wymarzy. Może, ale nie w pojedynkę.

Wybór rodziny w której się rodzisz nie należy do Ciebie. Wybór rodziny w jakiej dorastasz też w większym stopniu nie zależy od Ciebie. Czasem plecak, z którym wchodzisz w dorosłe życie ma już wbudowany spadochron, więc możesz spokojnie pływać w chmurach życia. Innym razem ten plecak jest wypełniony tak ciężkimi kamieniami, żeby zrobić pierwszy krok potrzebujesz przykładu, że da się inaczej, małej iskierki która podpowie, że Ty też możesz.

Więc gdzie jest ta pomoc ja się ciągle pytam? Słyszę echo wiec chyba czas wrócić do swoich spraw.

Pytam więc dalej. Czy jest coś co ja mogę dla Ciebie zrobić?

Bo widzisz jak nie rozmawiałaś o pieniądzach tak otwarcie to naprawdę nie jest Twoją winą, że teraz jest Ci trochę niezręcznie. Czas to zmienić!

Dlaczego? Bo pieniądze same w sobie nie są nic warte, dopóki dopóty nie sprawią, że będziesz żyła na swoich warunkach i miała możliwość zamienić marzenia na cele.

Jeśli kiedykolwiek złapiemy się w social media bądź w realu i być może zobaczysz, że mam na szyi łańcuszek z serduchem to wiedz, że jest to jedna z moich wartości przez którą ja postrzegam stabilność finansową. Z miłości do drugiego człowieka. Choć z głową w chmurach to twardo stąpająca po ziemi. Na dodatek, finanse osobiste łączą w sobie dwie rzeczy, które uwielbiam – ciekawość drugiego człowieka i liczby.

Czuję, że jestem na właściwym miejscu! Miejscu, w którym pokaże Ci jak korzystać z pieniędzy, żeby to one nie korzystały “przypadkiem” z Ciebie. 

Mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce Siostro!

Źródło: Internet
Napisałam ten post w przeddzień Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Dziękuję tym Wam, które zdecydowały się wyjść na ulicę!

Ja natomiast zakasam rękawy i zabieram się za pracę u podstaw: finanse dla kobiet (i nie tylko)!